Sanctus Adalbertus in Barthcino. Następne pokolenia PDF Drukuj Email
Wpisał Barbara Chojnowska   
Środa, 31. Grudzień 2014 15:25

W niezwykle słoneczną sobotę 20 września 2014 roku u podnóża Góry św. Wojciecha w Barcinie mieszkańcy naszego miasta znów cofnęli się do odległej przeszłości... Do przeszłości owianej mrokami zapomnienia, ale przeszłości pięknej i wartej odkrycia jej na nowo... Historii opartej na prawdziwych wydarzeniach, ale również pełnej niedopowiedzeń, domysłów, a nawet magii...

Już po raz drugi bowiem, Towarzystwo Miłośników Miasta i Gminy Barcin zorganizowało we współpracy z Miejskim Domem Kultury oraz parafią pw. św. Jakuba w Barcinie widowisko historyczne "Sanctus Adalbertus in Barthcino w poszukiwaniu wiary. Następne pokolenia".

Dwuczęściowe przedstawienie znów spotkało się z dużym zainteresowaniem ze strony mieszkańców Barcina i okolic, którzy tłumnie zgromadzili się pod staromiejskim wzgórzem - miejscem, od którego przecież wszystko się zaczęło...

Pierwsza część widowiska, zainscenizowana pod historyczną Górą św. Wojciecha (nazwaną imieniem męczennika onegdaj nocującego w tym miejscu w trakcie swojej chrystianizacyjnej pielgrzymki na Prusy) dotyczyła czasów, kiedy na barcińskiej ziemi dopiero rodziło się chrześcijaństwo. Wciąż jednak żywe były stare, pogańskie wierzenia - coraz śmielej i bezwzględniej zakazywane przez Kościół i duchowieństwo. Wciąż raz po raz odprawiano msze ku czci starych bogów, a wieśniacy nadal zawierzali swoje troski Niji - Bogini Życia i Śmierci.

 

 

 

Chrześcijaństwo jednak wygrało walkę o rząd dusz i z mocy prawa nadanego przez papieża Innocentego III tereny Barcina i okolic objęte zostały władaniem Diecezji Gnieźnieńskiej, która zarządziła, aby na Wzgórzu stanął pierwszy kościół nazwany imieniem świętego Wojciecha. Według nielicznych źródeł historycznych, kościół pw. św. Wojciecha funkcjonował na wzgórzu aż do początku XVIII wieku.     

 


Zgromadzeni widzowie powrócili do najważniejszych wydarzeń z życia dawnego Barcina. Na Górze św. Wojciecha znów - tak, jak kiedyś - stanął kościół.


Swoją obecność nieomieszkał zaznaczyć również sam św. Wojciech, którego duch unosił się nad zebranymi...


Przybyły orszak Leszka Białego zaprosił wszystkich do osady, która została zbudowana na placu przy kościele pw. św. Jakuba w Barcinie. Część pierwsza widowiska dobiegła końca. Uroczysty korowód - prowadzony przez zespół LUTAŚ z Białorusi - przeszedł ulicami miasta. Udano się do osady stylizowanej na Barcin sprzed kilkunastu wieków...


Druga część inscenizacji również przybliżyła pradawną historię naszego miasta. Scenka rodzajowa - spór o kozę - bazowała na autentycznym wydarzeniu z zamierzchłej przeszłości, która w szczątkowej postaci zachowała się w gnieźnieńskich annałach. Dlatego tym bardziej warta była przypomnienia.


 

 

Część druga widowiska obfitowała ponadto w szereg innych atrakcji. Było coś dla ciała, ale i dla ducha... Zespół LUTAŚ zaprezentował utwory muzyki dawnej. Dla ciekawych dawnego życia ustawiono stoisko z ziołami, ale też serwowano dawne jadło i napitki. Nieopodal umieszczono ekspozycję obrazów o tematyce historyczno-religijnej, które powstały specjalnie z myślą o widowisku. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie...

 

 

Zmieniony: Sobota, 03. Październik 2015 14:23